Ok. Załączam lepsze zdjęcie toru.
To co starałem się zrobić to wykorzystać jak najwięcej części. Tor jest rozłożony na powierzchni 6x6 metrów. Start jest stosunkowo prosty, pochyły zakręt w rogu pokoju jest do przejechania na pełnym gazie tylko po zewnętrznej, po wewnętrznej trzeba zwalniać bo wyrzuca inaczej tył auta. Pierwsza pętla jest stosunkowo prosta, pierwszy most trzeba robić na pełnym gazie aby się nie zwiesić podwoziem, potem drugi z sześciokątną pętlą w poślizgu, wejście w koło delikatne i pełen gaz na kole aby nie spadać. I tyle. Cały tor zajmuje autem po tuningu jakieś 11-12 sekund, bez tuningu około 14-15 sekund.
W paru słowach od czego zaczęła się zabawa z tuningiem..
Kupiłem Astona Martina DBR9 - okazało się, że jest znacznie szybszy niż inne auta. Miał zamontowany silnik 1.2 Ampera 30k obrotów. Pozostałe auta miały silniczki 24k obrotów 0.8 Ampera. Ponieważ Kuba się zakochał w Astonie i nie miałem szans (dalej nie mam) postanowiłe poprzerabiać inne auta. Pierwszy krok to wymiana silników. 1.2 Amepra to 50% więcej, E=MV2 więc jasne jest, że auto rozpędza się znacznie szybciej. Rówież prędkość maksymalna takich aut jest nieco większa. W sumie na 36 metrach daje to jakieś 2-3 sekundy różnicy.
Zmiana silników to początek. Drugi krok to zmiany w magnesach. Dokupiłem komplet magnesów (13x8 mm) i ułożyłem je warstwowo. Poprawia to nieco trzymanie się drogi a jeździmy bez poboczy - trzeba uważać. Na allegro kupiłem magnesy neodymowe i przykleiłem do oryginalnych. Przefrezowałem obudowy, tak że magnesy wystają około 1.5 mm poniżej podwozie.
Kolejna kwestia to ślizgi (te czarne co są w rowkach). Na oryginalnych ciągle urywałem szczotki - dziennie szły 2-3 zestawy. Wymieniłem je na większe - takie pomarańczowe.
Znacznie lepiej trzymają się auta, nigdy nie wypadają i szczotki po prostu można używać do starcia.
W jednym z aut wymieniłem cały system prowadnicy.
Co to daje? Ano całkiem inne zachowanie auta na tracie. Prowadnice frankenslot mają to do siebie, że ślizg wgina się o 60 stopni w bok - czyli można jechać autem znacznie bardziej "odchylonym" od toru jazdy. Ślizg samochodu wygląda inaczej i jest znacznie ciekawszy.
CO jeszcze mogę powiedzieć? 2 auta 1.2 Ampera + tor to minimum 3 Apery. Tak naprawdę to dobijamy to 4, 4.3 Amera. Oryginalny zasilacz daje 18,2V, 3A, nie da się jeżdzić dwoma autami bez wymiany. Zamieniłem na laboratoryjnego Volcraft'a i ustawiłem go na 4.2 Ampera. Bardzo dobrze się sprawdza i oryginalna elektronika toru wytrzymuje.
Co w planach?? Na pewno tuning osi na takie z metalowymi zębatkami. Pewnie zmiana opon i felg na aluminiowe. Na razie używam oryginalnego oprogramowania Carrery ale jest smętne. Może bazująć na Carreralib zrobię jakiś własny licznik okrążeń.
Pzdr
mw