Rozkręcam praktycznie wszystko co mam by się ze sprzętem dobrze poznać i jeśli chodzi o silnik i jego montowanie to mam pewien problem.
Otóż wkładając ten sam silnik i mocując go śrubami przeznaczonymi i obracając kołem 'na sucho' czuje silny opór.
Dopiero kiedy mam blok prawie luźno włożony to obrót silnika zdaje się niczym nie ograniczony.
Jestem 100 % pewny, że wkładam je jak trzeba. Dorobiłem nawęd podkładki między uchwytem łączącym podwozie z blokiem montującym silnik.... Czy to jedyne rozwiazanie ? Ponieważ w jednym aucie powoduje to tarcie o 'body' od spodu. Praktycznie w każdym z moich aut silnik mial by się lepiej jeśli miał by więcej luzu na śrubach.
Wkręciłem się w to na 100%
Wiecej grzebie przy autach i torze niż jeżdżę.
Moja lepsza połowa ma już alergie na ściganie się ze mną a reszta zawodników to 4 i 8 lat. Co ciekawe, 4 latek daje rade lepiej niż 8
Niestety nikt z moich kolegów nie łapie bakcyla.... Ot taki OT

