1) Śrubokręt płaski (nie za duży)
2) Szczypce boczne (tak, takie do cięcia drutu) - im mniejsze tym lepsze
3) Kombinerki lub inne podobne (ale koniecznie muszą mieć ostre żłobienia poprzeczne na końcu) - im mniejsze tym lepsze
Po wyjęciu silniczka z zatrzasków (bez odlutowywania) opieram pionowo koniec wałka z zębatką o stół. Później biorę śrubokręt i wsadzam w przerwę pomiędzy silniczkiem a zębatką i dociskam do stołu- zębatka powinna zsunąć się aż do oparcia o stół i wyrównania z końcem wałka silniczka. Później biorę szczypce boczne i łapię nimi wałek pomiędzy silnikiem a zębatką (po jej częściowym zsunięciu śrubokrętem mam na tyle miejsca żeby złapać za wałek w tym miejscu). Drugą ręka biorę kombinerki i łapię za zębatkę i ściągam z wałka. Koniec.
KONIECZNIE trzeba używać dwóch szczypiec i nie ciągnąć za silnik bo spokojnie można pewnie wyrwać wałek z silnika
Ściągnąłem już tak 3 zębatki. Nie było żadnego problemu.
Natomiast jeśli chodzi o montaż to nie wciskam w ogóle zębatki na wałek tylko wyłącznie ją wklejam. Połowa zębatki jest na tyle krótka, że dochodzi tylko do brzegu tego takiego kawałka z podłużnymi nacięciami na ośce silnika. A, i żeby trochę poprawić trzymanie kleju przecieram ten gładki koniec wałka silniczka drobnym papierem ściernym (ok 400) wzdłuż ośki oraz później odtłuszczam i ośkę i trybik denaturatem zaraz przed klejeniem. Zębatka lekko wchodzi na gładki początek wałka (na ten ponacinany trzeba by ją wcisnąć)
Żeby wcisnąć zębatkę to nie mógłbym jej przecinać bo wtedy jej polówka byłaby za krótka. Zastanawiałem się najpierw nad wciskaniem ale ponieważ kupiłem tylko dwie zębatki a autka mam 4 to zdecydowałem się na klejenie połówek. Poza tym klejenie nie wymaga użycia siły więc nie uszkodzę samego silniczka. Ponieważ od naprawy minęło najwyżej 3 dni więc nie wiem do końca na ile takie połączenie jest wytrzymałe. Pierwszy z naprawionych samochodów przejeździł już pewnie kilkadziesiąt minut i na razie nic nie odpadło. Zęby zębatki na osi z kołami wyglądają na razie ok. Zobaczymy czy się nie spiłują.
Na marginesie dodam jeszcze, że do dwóch autek F1 zamontowałem też małe diody LED pod maską bo fajnie wyglądają jak się je puszcza wieczorem. Dioda podłączona przez opornik ok. 3 kOhm.

